Sprawozdanie z Konferencji dotyczącej dysleksji oraz zaburzenia językowego SLI (2014)
niedziela, 07 grudnia 2014 19:18

W dniach 25-26 listopada 2014 odbyła się w Warszawie Międzynarodowa Konferencja „Nowe trendy w diagnozie specyficznych zaburzeń uczenia się: dysleksja i zaburzenie językowe SLI” zorganizowana przez Instytut Badań Edukacyjnych. Konferencja adresowana tym razem do praktyków, trwała dwa dni  i zgromadziła wielu specjalistów – psychologów i logopedów z całej Polski. Około 500 osób z wielkim zainteresowaniem wysłuchało referatów gości z Wielkiej Brytanii J. Law i A. Fawcett oraz wystąpień przedstawicieli Zespołu Specyficznych Zaburzeń Uczenia z Instytutu Badań Edukacji, którzy prezentowali wyniki prowadzonych w ostatnich latach w dwóch obszarach: specyficznego zaburzenia językowego oraz  specyficznych zburzeń w uczenia (SLD).

Zespół pod kierownictwem prof. IBE Magdaleny Smoczyńskiej zajmujący się zaburzeniami komunikacji językowej został powołany w 2011 roku przez Instytut Badań Edukacyjnych i przystąpił do analizy i badania tak trudnego do diagnozy specyficznego zaburzenia językowego. Problem niebagatelny, bowiem szacunkowe oceny Magdaleny Smoczyńskiej  pokazały, że w roku 2000 w populacji polskich przedszkolaków od  54 do 126 tysięcy dzieci wykazywało symptomy SLI.

W roku 2012 została zorganizowana pierwsza konferencja poświęcona tym zagadnieniom.  Zgromadziła rzeszę specjalistów, zarówno naukowców  jak i praktyków z wielkich ośrodków uniwersyteckich z całego świata. W dyskusjach panelowych, które wówczas przeprowadzono podkreślano  trudności, na jakie napotykają rodzimi specjaliści przystępujący do diagnozy SLI, spośród których najpoważniejszym problemem jest brak w Polsce znormalizowanego testu, który dawałby możliwości stawiania trafnej diagnozy. Zgodnie z międzynarodowymi standardami SLI jest diagnozowane behawioralnie przez odniesienie do typowych  zachowań   językowych dziecka (ICD 10,DSM IV), dlatego też  diagnozowanie tego zaburzenia nie jest możliwe bez zastosowania  znormalizowanego testu do oceny poziom rozwoju językowego dziecka. W większości krajów diagnozę SLI stawia się  po ukończeniu przez dziecko  4-tego  roku życia,  wcześniej raczej stwierdza się ryzyko SL, pamiętając o tym, że dziecko z opóźnionym rozwojem mowy wymaga szczególnej staranności w diagnozie i objęcia wczesną interwencją.

Zespół prof. Magdaleny Smoczyńskiej opracował pierwszy polski test do kompleksowej oceny języka dzieci w wieku od 4 do 8 lat : Test Rozwoju Językowego (TRJ). Aktualnie trwają już tylko prace nad normalizacją testu, który powinien trafić do poradni we wrześniu 2015 roku.

TRJ pozwala różnicować dzieci o typowym rozwoju językowym od dzieci z opóźnionym rozwojem mowy, SLI oraz innymi zaburzeniami Językowymi (LI). Uzyskany w wyniku badania profil językowy pozwala na ukierunkowanie terapii w zależności od rodzaju i natężenia występujących u dziecka deficytów.

Struktura TRJ obejmuje:  badanie leksyki (słownik -produkcja, słownik – recepcja), gramatyki ( odmiana wyrazów , powtarzanie zdań, tworzenie zdań, rozumienie instrukcji) dyskursu (rozumienie tekstów ze słuchu). Dodatkowo opracowano testy towarzyszące (TT), które mogą podlegać oddzielnej analizie i ocenie, a badają  dyskurs i krótkotrwałą pamięć fonologiczną. Każdy z podtestów składa się ze starannie przygotowanych ilustracji i szczegółowej instrukcji dla badającego. Dołożono wielkiej staranności w doborze wyrazów do badania, aby zapewnić ich neutralność dialektyczną. Ilustracje do testu poddano też szczegółowej analizie.

Wydaje się, ze czas badania testem - 40 minut jest optymalny, a konieczność ścisłego przestrzegania procedury badania jest oczywista dla diagnosty - specjalisty.

Prezentacja TRJ wzbudziła ogromne zainteresowanie słuchaczy – test jest bowiem nadzieją na długo oczekiwane uporządkowanie problemu SLI i wytyczenie kierunków diagnozy.

Drugim obszarem zagadnień prezentowanych na tej konferencji  była  gotowość dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym do nauki czytania i pisania i możliwości rozpoznawania ryzyka dysleksji w tym wieku. Liderem zespołu pracującego nad tymi zagadnieniami,  (zwanego zespołem SZU - Specyficzne Zaburzenia Uczenia), w pracach którego w charakterze eksperta uczestniczyła nasza koleżanka dr Olga Pelc-Pękala, jest prof. zw. Grażyna Krasowicz-Kupis. Zespół ten został powołany w 2012 roku, a jego celem było stworzenie nowoczesnych (wystandaryzowanych i znormalizowanych) narzędzi do diagnozy ryzyka dysleksji u dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych. Aktualnie zakończył się  pierwszy etap badań, a jego wyniki w postaci Skali Prognoz Edukacyjnych oraz  kompletnej  Baterii metod do specjalistycznej diagnozy (a wiec do użytku w poradnictwie psychologiczno-pedagogicznym) zostały zaprezentowane podczas konferencji.

Drugi etap, który ma się zakończyć w 2015 roku  to szeroko zakrojone badania normalizacyjne. A zatem niestety  dopiero od przyszłego roku bateria ta trafi do rąk psychologów i pedagogów zatrudnionych w poradniach psychologiczno-pedagogicznych w całym kraju. Szkoda, ponieważ zważywszy na konieczność prowadzenia szeroko zakrojonej diagnozy gotowości pięcio-sześciolatków  przydałaby się szczególnie teraz, już w tym roku szkolnym.

Skala Prognoz Edukacyjnych (SPE), mająca charakter szacunkowy, jest narzędziami diagnozy pedagogicznej, przeznaczonym dla nauczycieli.  Ma dwie wersje  SPE-N i  SPE-R, które  wypełnia nauczyciel: SPE-N  na podstawie wyników obserwacji dziecka, SPE-R na podstawie rozmowy z rodzicem.  Skala służy do  zbadania ryzyka wystąpienia dysleksji poprzez odniesienie do ryzyka genetycznego (dzieci rodziców z dysleksją są bardziej zagrożone niż dzieci rodziców bez dysleksji) oraz ryzyka behawioralnego (określenia ryzyka na podstawie analizy przebiegu  rozwoju psychomotorycznego i poznawczego dziecka).

Bateria  stworzona przez Zespół SZU  składa się z następujących części: testów znajomości liter, testów  do pomiaru wstępnych umiejętności czytania, testów do pomiaru wstępnych umiejętności pisania oraz testów badających umiejętności fonologiczne.

Na szczególną uwagę zasługują testy do badania pisania na jego najwcześniejszym etapie autorstwa Elżbiety Awramiuk, znanej z bezkompromisowej oceny programów szkolnych opracowywanych i wykorzystywanych do nauki czytania i pisania w szkołach i przedszkolach (……) . Testy te opierają się na założeniu, ze uczenie czytania i pisania metodyczne, intencjonalne zawsze poprzedzone jest okresem uczenia niezamierzonego, mimowolnego (tzw. uczenie utajonego). Dziecko od urodzenia obcuje bowiem ze słowem pisanym (zewsząd otaczają go litery)  stając się mniej lub bardziej podatnym na pewne zjawiska typowe, charakterystyczne dla każdego języka, innymi słowami stając się mniej lub bardziej wrażliwym bądź świadomym grafotaktycznie. Mowa tu o strukturach grafotaktycznych, (każdy język charakteryzują pewne  typowe sekwencje i układy liter w słowach np. dla języka polskiego bardziej typowy jest układ liter KRA niż AKR). Właśnie poprzez pomiar wrażliwości grafotaktycznej możemy badać gotowość dzieci do nauki pisania i prognozować powodzenie w nauce pisanie

Także czytanie można diagnozować na długo przed rozpoczęciem metodycznego nauczania. Test do diagnozy czytania opierają się również w znacznej mierze na fakcie, ze dzieci zapoznają się z materiałem literowym  w sposób naturalny, obcując z słowem pisanym w otaczającym świecie. Choćby napisy na reklamach mają z kolei, Badania pokazuj, że dzieci rozpoczynające edukację przedszkolną bardzo si różnią między sobą w zakresie znajomości liter, a także znajomości rozpoznawania zapisanych słów (element czytania globalnego ich rozpoznawania i nazywania.

Najważniejszą zaletą opracowanych testów  umiejętności fonologicznych jest  uporządkowanie oraz stworzenie norm dla dzieci pięcio, sześcio i siedmioletnich. Do tej pory jedyna badania tych obszarów przeprowadziła Małgorzata Lipowska, ale jej badania przeprowadzone przecież już jakiś czas temu nie zostały należycie wykorzystane w praktyce. Psychologicznej czy pedagogicznej. Do dzisiaj właściwie nie do końca powszechna i znaną jest informacja, że jeżeli sześciolatek nie wyróżnia ostatniej głoski  słowie  to nie ma zaburzeń percepcji słuchowe, że rozwija się prawidłowo, bo taka zdolność pojawia się u dzieci starszych. Wiadomym jest, ze sześciolatek nie ma zaburzonej percepcji słuchowej i ich nie może mieć, zdolność wyróżniania głoski w wygłosie jest umiejętnością typowa dla dziecka starszego i to wyłącznie takiego, które podejmuje próby czytania i pisania. Albo, że od sześciolatka rozpoczynającego naukę czytania możemy wymagać co najwyżej umiejętności wyróżniania nagłosu, rozpoznawania rymów i aliteracji. Także z najcenniejszym osiągnięciem będzie wreszcie uporządkowanie tego zagadnienia, żeby nie przyklejać dzieciom etykietki nie dokonuje analizy i syntezy słuchowej słów, zatem nie jest dojrzały do nauki w wieku sześciu lat.

Diagnoza przeprowadzona  przy pomocy tego testu w rocznym wychowaniu przedszkolnym, może być kontynuowana po rozpoczęciu przez dziecko nauki w szkole - w celu monitorowania jego  postępów w nabywaniu umiejętności czytania i pisania.

Bateria testów oparta jest na nowoczesnych teoriach tłumaczących patomechanizm dysleksji: teorii deficytu fonologicznego (Krasowicz 1995 ) i teorii podwójnego deficytu Wolf i Bowers (Pelc-Pekala 2010), wedle których  dzieci z dysleksją wykazują albo deficyt umiejętności fonologicznych, albo deficyt tempa nazywania, albo obydwa deficyty. Współwystępowanie deficytów trudności dziecka z dysleksją w czytaniu i w pisaniu czyni uporczywymi i niepodatnymi na oddziaływania terapeutyczne.  Bateria ta  znakomicie wpisuje się  procedury diagnozy dysleksji przyjęte w poradnictwie, bowiem pozostałe metody  do badania dysleksji u uczniów klas trzecich i piątych również  w  bowiem wpisuje się w ogólnie aktualne teorie. Została skonstruowana na tej samej podstawie teoretycznej na współczesnych teoriach, które wskazują na deficyt przetwarzania fonologicznego, deficyt tempa nazywania a na jego podstawie najlepiej udokumentowane deficyty w dysleksji dotyczą wyników testu dekodowania. Testy zostały już opracowane i wydrukowane, trwają jedynie badania normalizacyjne. Miejmy nadzieje, że w niedługim czasie wszyscy pracownicy Poradni będą mogli z nich korzystać.

O. Pelc-Pękala, J. Heczko

 
Projekt i wykonanie afresh media

Wszelkie prawa zastrzeżone przez PTD